niedziela, 10 listopada 2013

UWAGA! NIEBEZPIECZEŃSTWO! / CAUTION! DANGER!

Scroll down for the English version


W poprzednim poście nachwaliłam jak przyjaźni i gościnni są Brazylijczycy. Tym razem będzie nieco z innej beczki. Brazylia powszechnie uważana jest za niebezpieczny kraj. Dużo się słyszy o napadach na turystów, przemocy, kradzieżach, kieszonkowcach... Rio de Janeiro, Salvador i Recife, królują na liście najniebezpieczniejszych miast kraju. Wszyscy nas ostrzegają przed przyjazdem do nich, ale nie odradzają. Absolutnie. Po prostu każą uważać. Zawsze nosić przy sobie jakieś drobne na wypadek ataku z nożem (nikt bowiem nie uwierzy, że gringo może nie mieć kasy). Nie chodzić po pustych ulicach, a już na pewno nie nocą. Nie pokazywać się za bardzo z aparatem. Nie nosić ze sobą dużych kwot pieniędzy. Takie standardowe ostrzeżenia, które wyczytamy w każdym przewodniku. Jak to jednak wygląda naprawdę?

Do tej pory nie spotkało nas żadne nieprzyjemne doświadczenie (i oby tak zostało!), pomimo tego parę faktów rzuciło się nam w oczy i postanowiliśmy się z Wami nimi podzielić. W brazylijskich miastach rzeczywiście są ulice, które nie wyglądają bezpiecznie. Slamsy były już niby i w Peru i w Boliwii, centrum Bogoty jest oblegane przez rzesze bezdomnych i żebraków... Jednak dopiero tutaj czujemy, że niebezpieczeństwo naprawdę wisi w powietrzu. Po tych mniej ciekawych ulicach chodzą bowiem ludzie, którym naprawdę źle z oczu patrzy. Widać, że nie mają oni wiele do stracenia i za parę reali są w stanie wbić bezbronnemu turyście nóż między żebra. Część podobno lata po mieście z bronią palną. Nawet nie ma co zaczynać. Oddać swoje rzeczy, ale zachować życie.
 
Co w takim razie robią zwykli Brazylijczycy? Ta zdecydowana większość, która jest przemiła i zawsze skora do pomocy? Po zmroku zamykają się oni w swoich domach, które są ogrodzone, pod napięciem i wyglądają jak twierdze. Gdy tylko robi się ciemno ulice miast pustoszeją, wszyscy przenoszą się do samochodów i jeżdżą. Do znajomych, do baru, do domu... Ale generalnie nie włóczą się po ulicach. Ich życie wygląda nieco jak życie w więzieniu. Tylko, że w więzieniu powinni siedzieć kryminaliści, a nie porządni ludzie, czyż nie?

Pytaliśmy się więc naszych gospodarzy w Manaus, Belem, Sao Luis, Fortalezie, a także w Natalu dlaczego rząd czegoś nie zrobi, aby zwiększyć bezpieczeństwo na ulicach? W końcu skoro Brazylia ma taką złą renomę, to może w końcu czas coś z tym zrobić? Szczególnie, że zbliżają się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, a później Olimpiada w Rio. Odpowiedź niemal zawsze była taka sama: jest to olbrzymi kraj, gdzie poziom edukacji jest bardzo niski, różnice społeczne bardzo duże i problem jest dużo bardziej złożony niż na to wygląda na pierwszy rzut oka. Na czas imprez sportowych rząd ma w planie zastosować jakieś doraźne środki w postaci zwiększonej liczby policji na ulicach, ale przecież to problemu nie rozwiąże. Co najwyżej go przykryje na jakiś czas.


W związku z tym sami postanowiliśmy się zabezpieczyć i nieco zmieniamy taktykę naszego zwiedzania. Przede wszystkim koniec włóczenia się po wąziutkich, klimatycznych uliczkach miast jeżeli są one zupełnie opuszczone. Poza tym staramy się zawsze wracać do domu przed zmrokiem. No i oczywiście nie szpanujemy naszym starym i zdezelowanym sprzętem fotograficznym, który jednak ciągle może być zachętą dla jakiegoś podrzędnego złodziejaszka (myslę, że porządny złodziej byłby w stanie rozpoznać niską wartość naszego wyposażenia :)).

Smutne jest to strasznie, że w tak gościnnym kraju, panoszą się takie mendy, na które trzeba uważać. Wierzymy jednak, że nasz pobyt tutaj obędzie bez żadnych złych doświadczeń i Brazylię będziemy wspominać wyłącznie ze względu na jej przesympatycznych mieszkańców i pyszne jedzenie :)


English:

In a previous post I wrote how friendly and welcoming Brazilians are. This time I will show you Brazil from a little bit different side. Brazil is widely regarded as a dangerous country. Much is heard about the attacks on tourists, violence, thefts, pickpockets... Rio de Janeiro, Salvador and Recife are considered to be on the list of most dangerous cities in the country. Everyone is warning us about going there. They don’t discourage us. Absolutely not. Just warn to be careful. Some of the recommendations are: always carry some small amount of money in case some idiots with a knife decide to rob you (because no one would believe that gringos may not have cash); do not walk on the empty streets and certainly not at night; do not show off with your expensive camera; do not carry large sums of money. Such a standard warning that you can read in any guidebook. But how does the situation on the streets really look like?

So far nothing bad happened to us (and we hope it will stay like this). But we have noticed few things and we decided to share them with you. In Brazilian cities actually there are some streets that do not look safe. Slums were already in Peru and Bolivia, the centre of Bogota is besieged by crowds of homeless people and beggars... However, it is just here in Brazil that we can feel the danger really is in the air. While walking around these less interesting streets we could see people who had really bad looking eyes. You can see that they do not have much to lose and a couple of reals are able to put the knife between the ribs of defenceless tourists. Some apparently run around the city with firearms. When they approach you don’t even start with them.  Give away your stuff but keep your life.
 
So what do ordinary Brazilians? The vast majority who is so nice and always eager to help? After dark they shut themselves in their homes which are fenced and look like fortresses. As soon as it gets dark city streets are empty, everyone moves by car. To the friends, to the bar, home... But they generally do not appear too much on the streets. Their life looks a bit like living in a prison. It's just that the criminals should sit in jail, not good people, isn’t it?

So we asked our hosts in Manaus, Belem, Sao Luis, Fortaleza and Natal: why the government will not do anything to improve safety on the streets? Since Brazil has such a bad reputation, it may finally be time to do something? Especially when there is World Cup championship next year and later Olympics in Rio. The answer was almost always the same: it is a huge country, where the level of education is very low, social differences are huge and the problem is much more complex than it looks at first glance. At the time of sporting events the government plan is to use an ad hoc measures in the form of more police on the streets, but then it does not solve the problem  It will just cover it the for some time.

Therefore, we decided to protect ourselves and slightly change the tactics of our sightseeing. First of all: the end of wondering around the atmospheric streets of the cities if they are completely abandoned. Besides, we always try to get home before dark. Well, of course we don’t show off our old and dilapidated photographic equipment, which, however, can still be attractive for an unprofessional thief (I'm thinking that a decent thief would be able to recognize the low value of our equipment :)).


The sad thing is that in such a hospitable country, there are some creeps to watch out for. However, we believe that our stay here will take place without any bad experiences and we will remember Brazil only because of its really nice people and delicious food :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz